to jest takie prawdziwe, wszyscy myślą, że Nowy Jork to miejsca na brunch w Manhattanie, podczas gdy tak naprawdę chodzi o głębokie zanurzenie się w Bronksie, aby kupić miód i perfumy od Jemeńczyków
Nie naprawdę odkrywasz NYC, dopóki nie wyglądasz jak turysta, nawet będąc mieszkańcem. Jestem w Richmond Hill, jem dhal w świątyni sikhijskiej. Nie doświadczasz Nowego Jorku tak jak ja
nikt mnie nie ostrzegł, że gdy tylko wejdziesz do określonego przedziału podatkowego, wszyscy jeżdżą na nartach, a co więcej, zakładają, że ty też jeździsz na nartach
o mój Boże, uwielbiam mieszkać w Nowym Jorku. Co masz na myśli, że mój lokalny sklep spożywczy sprzedaje krem orzechowy, który jadłem jako dziecko w Albanii?