Prywatność nie polega na ukrywaniu. Chodzi o kontekst. Istnieje leniwa argumentacja, która pojawia się za każdym razem, gdy mowa o prywatności: „Jeśli nie robisz nic złego, to czemu to ma znaczenie?” Ta logika rozpada się w momencie, gdy zastosujesz ją do prawdziwego życia. Zamykasz drzwi frontowe. Nie publikujesz swojego wynagrodzenia. Nie ogłaszasz każdego zakupu przez głośnik. Nie dlatego, że ukrywasz coś nielegalnego, ale dlatego, że kontekst ma znaczenie. Następna faza kryptowalut polega na przywróceniu kontekstu. Systemy mogą nadal być weryfikowalne, audytowalne i zgodne, nie zamieniając każdej akcji w stałą transmisję. To jest zmiana, którą umożliwia infrastruktura z priorytetem na prywatność. Łańcuchy takie jak Aleo są zbudowane wokół idei, że weryfikacja nie wymaga ujawnienia, a systemy finansowe powinny odzwierciedlać, jak ludzie faktycznie funkcjonują. Prywatność to nie tajemnica. To proporcjonalna widoczność i w ten sposób cyfrowe finanse dorastają.