Dorastanie w dość biednej lub średniej klasie było spoko, bo daje szeroki wachlarz doświadczeń i wydaje się znacznie bardziej zabawne / budujące charakter niż dorastanie w zamożności. Ale myślę, że gdybym nie ogarnął sprawy i musiał pracować w pracy, której nie lubiłem, po 22 roku życia, to w ciągu 3 lat bym się załamał.
Naprawdę szanuję ludzi, którzy potrafią poświęcić się dla swojej rodziny, odpowiedzialności czy czegokolwiek innego. Nie szanuję ludzi, którzy mają szansę zaryzykować dla swojego marzenia, a tego nie robią, ale niektórzy ludzie są naprawdę uwięzieni i walczą dalej, co jest godne podziwu.
115