Kiedy byłem studentem w latach 2010, marzeniem było „osiągnąć sukces” poprzez uruchomienie startupu. Być Uberem czegoś. Pozyskać fundusze od VC. Wyjść z ogromnym czekiem. Nigdy mnie to nie pociągało. Po prostu chciałem siedzieć przy komputerze 16 godzin dziennie jak idiota. Ludzie na uniwersytetach z kartelu CBB zakładali startupy. Niektórzy nawet pozyskali 8-cyfrowe kwoty tuż po COVID. Wtedy myśleliśmy, że czegoś nam brakuje. 6 lat później prawie nikt z nich nie osiągnął sukcesu. Prawdziwe historie sukcesu to tak naprawdę my. Nerdy klikające na swoich komputerach 16 godzin dziennie. Przez ostatnią dekadę, kryptowaluty były miejscem, gdzie można było przejść od zera do samodzielnego multimilionera. Nigdy nie przestawaj klikać.