Grupa feministycznych wspinaczek postanowiła zdobyć szczyt w górach Pamir, tworząc całkowicie żeński zespół, aby udowodnić, że kobiety mogą radzić sobie w wspinaczce górskiej. Wszystkie zginęły, ignorując doniesienia o pogarszającej się pogodzie. W sierpniu 1974 roku, 8 radzieckich kobiet, pod przewodnictwem Elwiry Szatajewej, utworzyło całkowicie żeński zespół w ramach międzynarodowego obozu wspinaczkowego w górach Pamir (na granicy dzisiejszego Kirgistanu i Tadżykistanu). Ich celem było przejście przez Pik Lenin (obecnie znany jako Szczyt Ibn Sina, na wysokości 7 134 metrów lub około 23 406 stóp), aby pokazać, że kobiety mogą samodzielnie osiągać wysokogórskie wspinaczki, nie polegając na mężczyznach. Pik Lenin był wówczas uważany za jeden z bardziej dostępnych szczytów o wysokości 7 000 metrów, często wykorzystywany do treningu i aklimatyzacji w radzieckich kręgach wspinaczkowych. Zespół był celowo całkowicie żeński, aby udowodnić, że kobiety mają zdolności. Podczas wspinaczki bagatelizowały problemy z komunikacją radiową z obozem bazowym. Gdy warunki się pogorszyły, Szatajewa nadawała wymijające lub optymistyczne odpowiedzi, takie jak „Mamy się dobrze” lub „Wszystko w porządku”, nawet gdy jedna z członkiń zespołu zachorowała (prawdopodobnie z powodu obrzęku płuc na dużej wysokości). Odmówiły ofert zejścia lub przyjęcia bezpośredniej pomocy, stawiając na solidarność i nie zostawiając nikogo w tyle. Po zdobyciu szczytu 5 sierpnia, grupa została uwięziona w bezprecedensowej burzy śnieżnej. Była to najgorsza burza w regionie od 25 lat, z wiatrami przekraczającymi 100 km/h i temperaturami spadającymi poniżej -20°C (-4°F). Ich sprzęt był niewystarczający. Cienkie bawełniane namioty rozdarły się na wietrze, co prowadziło do dezorientacji, wystawienia na działanie warunków atmosferycznych i hipotermii. Wszystkie 8 kobiet zginęło w ciągu kilku dni. Ostatnia transmisja radiowa Szatajewej była poruszającym pożegnaniem: „Nie ma ocalałych w naszym zespole. Wszystkie umieramy. Kochamy was. Do widzenia.” Ciała zostały później odnalezione i wydobyte przez innych wspinaczy z obozu, w tym amerykański zespół, w skład którego wchodził dziennikarz Christopher Wren (który relacjonował incydent dla The New York Times).