Autor: WIRED

Opracowanie: Deep Tide TechFlow

Deep Tide Guide: Inwestorzy venture capital są największymi zwolennikami AI, łącznie wydając w zeszłym roku ponad 200 miliardów dolarów na ścieżkę AI. Ale pojawiło się niezręczne pytanie: czy AI sama zakłóci fundusze VC? Platforma ADIN zastąpiła analityków ludzkich agentami AI do due diligence inwestycyjnej, co można zrobić w godzinę, która trwałaby dni lub tygodnie. Jeszcze bardziej śmiertelna jest kolejna warstwa zagrożenia – gdy AI powoduje gwałtowny spadek kosztów startowych, założyciele mogą w ogóle nie potrzebować pieniędzy VC. Artykuł przeprowadza wywiady z kilkoma znanymi inwestorami venture capital i przedstawia realne podziały oraz niepokoje w branży.

Pełny tekst brzmi:

Jesienią zeszłego roku inwestorzy venture capital wchodzili na ścieżkę AI w rekordowych ilościach, a grupa inwestorów zebrała się, by ocenić nowy projekt. Firma, nazwana Infinity Artificial Intelligence Institute, tworzy oprogramowanie, które automatycznie dostosowuje modele AI, aby były szybsze i tańsze. Zespół założycielski prezentuje się dobrze, a rynek szybko się rozwija. Połowa inwestorów jest ostrożna, a druga połowa dostrzega smak pieniędzy. Jeden z nich nazwał tę umowę "absolutnym hitem".

Ta firma jest prawdziwa, podobnie jak runda seed 100 000 dolarów zainwestowana przez tę grupę inwestorów. Ale sami VC są agentami AI i należą do nowej platformy o nazwie ADIN (Autonomous Deal Investing Network).

ADIN został uruchomiony w 2025 roku, zastępując analityków ludzkich w handlu venture capital AI. Wprowadź prezentację startupu, wygeneruj szczegółowy model biznesowy i analizę zespołu założycielskiego, listę pytań due diligence i ryzyka zgodności, szacunk TAM oraz rekomendowaną wycenę. ADIN ma ponad tuzin różnych inwestorów agentów, z których każdy ma swoją unikalną osobowość i tezę inwestycyjną. Tech Oracle analizuje technologię leżącą u podstaw, Unit Master ocenia fundamenty finansowe, a Monopoly Maker szuka możliwości monopolu rynkowego luźno opartego na stylu Petera Thiela. Gdy większość agentów jest optymistyczna co do projektu, doradza funduszowi ADIN, ile pieniędzy należy przeznaczyć na transakcję. Cały proces trwa około godziny, podczas gdy analitycy w agencjach VC zwykle zajmują to od kilku dni do tygodni.

"Venture capital to gra, która nie ma wysokiego wskaźnika sukcesu" – powiedział Aaron Wright, współzałożyciel firmy macierzystej ADIN, Tribute Labs. Obecne podejście — intuicyjny, niesamowity sposób określania, kto będzie jutrzejszym wielkim jednorożcem — ma tylko około 1% szans na osiągnięcie "home runu" (czyli projekt przynosi ponad 10 razy większy zwrot niż zainwestowany kapitał). Trzy czwarte transakcji VC nawet nie odzyskuje kapitału.

Zdaniem Wrighta modele AI mogą znacząco zwiększyć ten wskaźnik wygranych. Uważa, że venture capital wchodzi w swoją własną erę Moneyballa, gdzie metody ilościowe przerosną ludzką intuicję i wszyscy zaczną zdobywać więcej home runów. "Te systemy będą coraz częściej w stanie eliminować słabe projekty i koncentrować się na bardziej udanych projektach, jednocześnie obniżając koszty operacyjne tych agencji" – powiedział Wright. Wierzy, że w ciągu kilku lat AI Agent może stać się najlepszym inwestorem venture capital na świecie.

A co wtedy? "Sand Hill Road prawdopodobnie by nie istniała."

Żadna grupa nie jest bardziej optymistycznie nastawiona do AI niż inwestorzy venture capital. W zeszłym roku wspólnie zainwestowali ponad 200 miliardów dolarów w ścieżkę AI. Postępy w modelach AI zmieniły sposób, w jaki inwestorzy postrzegają niemal każdą firmę i każdą branżę. Vinod Khosla, założyciel Khosla Ventures, niedawno przewidział, że AI zastąpi 80% obowiązków związanych z pracą do 2030 roku. Jednak wielu inwestorów VC zdaje się nie doceniać wpływu AI na własną pracę.

Marc Andreessen — gwiazda venture capital i współzałożyciel Andreessen Horowitz — powiedział w swoim podcaście The Ben & Marc Show, że venture capital może być "jednym z ostatnich obszarów, które ludzie wciąż robią", podczas gdy AI zrobiła już wszystko inne. Wierzy, że praca to nie tylko wypisywanie czeków, ale także wybór właściwych pomysłów i odpowiednich osób we właściwym czasie, a następnie prowadzenie ich do sukcesu.

"To nie nauka, to sztuka," kontynuował Andreessen. "Jeśli to nauka, to w końcu ktoś będzie w stanie dokładnie ją zdebugować w ośmiu na dziesięć. Ale prawdziwy świat taki nie jest. Zajmujesz się przypadkowymi zdarzeniami. Ma coś niewyobrażalnego, element smaku."

Wielu inwestorów VC, których przeprowadzałem wywiady do tego artykułu, miało podobne poglądy. Keval Desai, partner zarządzający w firmie venture capital Shakti, porównał wczesne inwestowanie do "wyłonienia Michaela Jordana w przedszkolu". Na wczesnym etapie projektu nie ma produktu, nie ma dochodu, jest tylko potencjał. "Możesz mieć wszelkiego rodzaju moc obliczeniową, różne algorytmy, ale nie da się ich analizować bez danych," powiedział Desai. (Jednak przyznaje, że podczas spotkań z nieznanymi rynkami czasem prosi Gemini, by "pełnił rolę analityka VC" i udzielał rad.)

Brian Nichols, współzałożyciel Angel Squad — sieci inwestycyjnej aniołów powiązanej z wczesną firmą VC Hustle Fund — powiedział mi, że nie zaufałby AI w zakresie "selekcji" w inwestowaniu. Ostatecznie VC to biznes relacji: wszystko zależy od tego, kogo znasz i za kogo możesz osobiście ręczyć. Uważa też, że AI może zastąpić inne elementy pracy. Podczas naszej rozmowy właśnie wrócił z teambuildingu w Hustle Fund, a jeden z partnerów stworzył narzędzie wykorzystujące kod Claude'a do przekierowania maila założyciela. "Spędzamy godziny każdego dnia, odpowiadając na propozycje założycieli," powiedział. "Ten czas można pewnie spędzić gdzie indziej." Aydin Senkut, założyciel i partner zarządzający agencji VC Felicis, powiedział mi, że uważa, iż większość VC eksperymentuje z AI, aby pozostać konkurencyjnymi. Jego agencja obecnie eksperymentuje z chatbotami do pisania notatek inwestycyjnych, ulepszania źródeł transakcji i pomagania partnerom "oceniać" założycieli.

Projekty takie jak ADIN starają się zautomatyzować więcej podstawowej pracy. Proces due diligence – w którym inwestorzy badają wykonalność, ryzyko i potencjał wzrostu projektu – jest jednym z najbardziej czasochłonnych aspektów venture capital, zwłaszcza gdy rozważamy firmy na rynkach wschodzących. ADIN skróca ten etap do kilku minut i potrafi szybko zidentyfikować kwestie regulacyjne lub zgodności, które mogą zakłócić transakcję. Oceniając firmę technologiczną z branży górniczej, ADIN wskazał na szereg regulacji eksportu oraz problemy z transgranicznym transferem danych. "To nie są pytania, o których myśli większość inwestorów" – powiedziała Priyanka Desai, partnerka w ADIN. Dodała, że AI "nie będzie zmęczona, nie będzie miała martwych punktów z powodu bezwładności i może ujawnić te ryzyka długiego ogona, które łatwo przeoczyć."

Wciąż

jest kilka rzeczy, które ludzkość musi jeszcze zrobić. Pierwszy to fakt, że źródłem handlu ADIN jest sieć skautów venture capital. Chociaż ADIN jest finansowany przez LP podobnie jak tradycyjne fundusze VC, zapewnia Scoutowi nietypową zachętę finansową – Scoutowie otrzymują 50% odsetek carried interest, który zwykle jest zarezerwowany dla GP (partnerów zarządzających). "To w zasadzie daje korzyść finansową na poziomie lekarza rodzinnego osobie, która musi tylko złożyć transakcję i korzystać z własnej sieci," powiedział Desai.

Ludzie muszą także odpowiadać za "ostatnią milę", w tym za spotkanie z założycielem i ostateczną decyzję, czy wypisać czek. "Wiemy, że te systemy nie są doskonałe, więc potrzebujemy drugiej kontroli," powiedział Wright. AI Agents czasem potrafi być zbyt agresywny w swoich rekomendacjach: pokazał mi projekt, który spodobał się wszystkim agentom, ale ADIN zdecydował się nie głosować po spotkaniu z założycielami i wykryciu problemów z istniejącymi konkurentami.

Z drugiej strony Wright powiedział, że korzystał także z ADIN do oceny niektórych firm, które zebrały ponad 20 milionów dolarów, z których niektóre są jednogłośnie nieakceptowane przez agentów ADIN. "Wyzwanie polega na tym, by ustalić, czy to jest prawda, czy błędnie obliczone?" Powiedział. W niektórych przypadkach inwestorzy mogą wpaść w typową ludzką pułapkę: promowanie projektu lub założyciela z poczucia samotności.

Czy system AI potrafi przewyższyć inwestorów, to jedno. Ale istnieje jeszcze jedno egzystencjalne zagrożenie: ta sama technologia AI, która sprawia, że VC pracują szybciej i wydajniej, jednocześnie ułatwia i obniża koszty zakładania firmy programistycznej. Większość pieniędzy branży VC pochodzi z SaaS w ciągu ostatniej dekady. Ale projekt, który kiedyś wymagał rundy seed o wartości 2 milionów dolarów na zatrudnienie dedykowanego zespołu inżynierskiego, może teraz osiągnąć tę samą szybkość przy kilku programistach wibracyjnych i mniej niż sześciocyfrowym finansowaniu. Matematyka dużych czeków już nie jest aktualna.

Do niedawna tylko bardzo niewielki odsetek jednorożców był samowystarczalny. Według SaaStr, który monitoruje firmy SaaS, przeciętny jednorożec w oprogramowaniu zbiera 370 milionów dolarów. Teraz są firmy takie jak AI image generator Midjourney, a główny zespół osiągnął poziom jednorożca zaledwie kilkudziesięciu osób. (Według najnowszych danych z Pitchbook, Midjourney zatrudnia około 100 pracowników.) Dokumenty sądowe z procesu dotyczącego praw autorskich pokazują, że firma generowała ponad 300 milionów dolarów rocznych przychodów. Midjourney nie odpowiedział na prośbę WIRED o komentarz.

Ten scenariusz — w którym niektórzy założyciele w ogóle nie potrzebują już pieniędzy VC — jest tym, który najbardziej może przestraszyć inwestorów venture capital. "To zagrożenie egzystencjalne" – powiedział Nichols z Angel Squad. "Pieniądze są, ale założyciel już ich nie potrzebuje." AI może nie zastąpić inwestorów bezpośrednio, ale może sprawić, że te inwestycje nie będą potrzebne.

Oprócz robotyki, biotechnologii czy innych firm sprzętowych, wkrótce mniej startupów może potrzebować tak dużego finansowania, na jakim opiera się branża venture capital. To może przywrócić branżę do jej pierwotnego punktu: do małej, wyspecjalizowanej dziedziny, która łączy przełomy naukowe z zastosowaniami komercyjnymi. (Gigantyczne firmy budujące modele fundamentowe wciąż istnieją i mogą nadal pobierać pieniądze VC, by opłacić astronomiczne ilości mocy obliczeniowej, centrów danych i wynagrodzeń pracowników.)

Jeśli uda Ci się założyć biznes tanio, możemy szybko zobaczyć spadek branży. To może pozbawić inwestorów pracę w inny sposób: nie przez zastępowanie, lecz przez modele biznesowe. "Jeśli te fundusze są bezczynne i walczą o bardzo nieliczne transakcje, które naprawdę wymagają finansowania, to tworzy kolejny problem" – powiedział Nichols. "To właśnie pozwala inwestorom zasnąć."