Przyjaciel zapytał mnie: czy warto teraz kupić złoto za 5200 dolarów? Powiem szczerze: Jeśli liczyłeś na to, że w przyszłym roku podwoi swoją wartość, to lepiej nie kupuj. Jeśli chcesz znaleźć dla swoich aktywów kotwicę, to możesz kupować w każdej chwili. Złoto to rzecz, która od 5000 lat się nie zmienia. Nie generuje odsetek, ani nie obiecuje zwrotu, po prostu w czasach szaleństwa walutowego cicho mówi ci, co to znaczy "być wartościowym". Kupując teraz, nie stawiasz na to, że wzrośnie do 6000, ale na to, że ten świat nadal będzie drukował pieniądze. A poza tym, dlaczego kupować złoto, które ciągle bije rekordy, zamiast kupić bitcoina zaczynającego się na 6? Czyż nie jest kuszące, że bitcoin spadł o 50%?