Mam przyjaciela, który ma 193 cm wzrostu, jest odnoszącym sukcesy człowiekiem i jednym z najżyczliwszych ludzi, jakich znam, ale nie podejdzie do kobiety, nawet gdyby mu to miało uratować życie. 4 godziny w LA, 0 podejść. Na koniec wieczoru: „o, ona jest ładna” Dziewczyna już wychodzi. Gonimy ją i mówię: „mój przyjaciel ma 193 cm wzrostu, jest bogaty i uważa, że jesteś przepiękna, chcesz go poznać?” Wyjeżdżają do Japonii za dwa tygodnie. Ona zapłaciła za jego loty.