"Sale były wypełnione komputerami, pracownikami i pudełkami z kartami do głosowania. Pewnego dnia na biurku był pakunek Federal Express dla nich, więc dostarczyłem go do sali balowej, nikt nie był przy drzwiach, więc wszedłem szukając kogoś ... Widziałem karty do głosowania załadowane do pojemników, pokój był nimi wypełniony."