Słyszałem, że często przychodzisz tutaj po południu aby wysłać listy. W każdy weekend zatrzymujesz się na wystawach sztuki, ciągle bez przerwy. Dlaczego, gdy patroluję w tę i z powrotem, ciągle mijam cię? Wciąż jesteśmy w swoich własnych wszechświatach, przegapiliśmy wiosnę. Brakuje tylko odrobiny, żeby znów się spotkać. Szkoda, że akurat minęliśmy się na dziesięciu frontach. Poczucie samotności jest jeszcze bardziej nagie. Zawsze brakuje odrobiny, żeby znów się spotkać. Jakbyśmy powinni byli spotkać się wcześniej, ale poszliśmy prosto, brakuje tylko jednego spojrzenia, żeby się minąć.