Ciągle słyszę, że wejdziemy w "wiek obfitości" / stan utopii, a to jest dla mnie najmniej prawdopodobna rzecz, która się wydarzy, wszyscy, którzy to mówią, brzmią jakby brali szalone pigułki. Ludzie nie są stworzeni do życia w takim świecie, nigdy nie byli i nigdy nie będą.