TRUMP ma coraz mniej sensu, coraz bardziej sprzeciwia się sam sobie w obrębie tej samej myśli: "I wygraliśmy. Pozwólcie, że wam powiem, wygraliśmy. Wiecie, nigdy nie lubicie mówić za wcześnie, że wygraliście. Wygraliśmy. Wygraliśmy zakład. W pierwszej godzinie to się skończyło. Ale wygraliśmy." "Dlatego musimy to dokończyć, prawda? Bo przyjdzie dzień, kiedy nie będzie mnie jako prezydenta, być może będziecie mieli słabą, żałosną osobę, jaką mieliśmy w przeszłości."