Następcy Charliego Kirka mówią, że gdyby Charlie żył dzisiaj, na pewno wspierałby wojnę z Iranem, mimo nominalnych wątpliwości dotyczących "zmiany reżimu", ponieważ ostatecznie ufał Trumpowi tak bardzo, a to była jego najwyższa prerogatywa, przewyższająca wszystko inne. Bingo! Trafione!