Ekstremalnie rzadcy day traderzy, co robią każdego dnia, powiesz, że możesz nie uwierzyć, że większość najlepszych day traderów, z którymi się znam, w większości czasu w ogóle nie patrzy na wykresy. To, co myślisz o day tradingu: 8 godzin przyklejony do ekranu, z sercem w gardle. Rzeczywisty day trading: 4 godziny wystarczą, resztę czasu spędza na "niezwiązanych z pracą" zajęciach. Wieczorem spotkałem starego znajomego, od ponad dziesięciu lat "tradera na amerykańskim rynku", który specjalizuje się w walutach i metalach szlachetnych, jego tryb życia jest tak regularny jak u mnicha. O 20:00 powoli włącza komputer, parzy herbatę, zerkając na dane z Europy i USA. O 21:30 rynek zaczyna się ożywiać, a on wręcz zamyka oprogramowanie do śledzenia rynku. Zapytałem go, co robi, a on odpowiedział: "Gotuję kolację". Mówi, że czas, w którym naprawdę składa zlecenia, nie przekracza 1 godziny dziennie, a resztę czasu spędza na badaniu "jak nie handlować". Co robi w ciągu dnia? Ćwiczy, wyprowadza psa, odwozi dzieci do szkoły, a po południu niezmiennie spędza dwie godziny na przeglądaniu swoich transakcji, nie patrzy na wykresy, tylko przegląda swoje dzienniki transakcyjne, pytając się o każdą transakcję: "Czy to była realizacja planu, czy po prostu impuls?". Mówi, że najtrudniejsze w day tradingu to nie technika, ale przetrwanie tych "bezszansowych" momentów, to umiejętność wstania i podlewania kwiatów, gdy ręce same chcą składać zlecenia. Obcy zawsze myślą, że ta branża jest wolna i ekscytująca, ale w rzeczywistości wolność ma swoją ciemną stronę, to ekstremalna dyscyplina. Rynek otwarty jest codziennie, ale nie musisz codziennie zarabiać. Tylko ci, którzy potrafią powstrzymać się od działania, wprowadzą zasady w codzienne życie i uczynią czekanie nawykiem, zasługują na takie życie.
Robiąc transakcje, zawsze należy zachować odstęp. Nasze straty jako inwestorów indywidualnych prawie zawsze wynikają z długości łańcucha finansowego i zbyt dużych pozycji. Nigdy nie zapominaj, że główni gracze zawsze robią dwie rzeczy: po pierwsze, wypychają nas; po drugie, wciągają nas w pułapkę. Aby wypchnąć inwestorów, trzeba stworzyć iluzję bezdennej przepaści. Zbyt wczesne i zbyt gęste zakupy mogą prowadzić do dużych strat. Nawet jeśli kupisz na historycznych minimach, powinieneś dokupować dopiero po spadku o 10-20%, jednocześnie dbając o różnice cenowe, w przeciwnym razie łańcuch finansowy natychmiast się zerwie. Droga do łapania dołków jest naprawdę trudna. Dlatego większość ludzi może tylko podążać za wzrostami, prowadzeni przez głównych graczy, wciągani w strefy sprzedaży.
230