AI oznacza, że ludzie muszą przestać tak bardzo myśleć o tym, czego chce ich szef. Muszą zacząć myśleć znacznie, znacznie więcej o tym, czego chcą klienci. I to zrobi dużą różnicę w społeczeństwie: zbyt wiele z tego polega na dbaniu o konkursy piękności Keynesa i inne tego typu konkursy, które są odłączone od bezpośrednich potrzeb innych. Mniej straty wagi martwej. Więcej rzeczywistej pomocy ludziom.
Najlepszą i najstraszniejszą rzeczą, jaką robi AI, nie jest przyspieszanie twojej pracy. To sprawia, że zaczynasz kwestionować, czy twoja praca powinna istnieć w obecnej formie. A to, co się potem wydarzy, nie powinno być rozpaczą. Powinno być ciekawością. Czego chcą inni ludzie? Możesz to stworzyć.
40