Coś interesującego pojawia się w tym roku na targach GDC. Źródło na miejscu mówi mi, że w porównaniu do poprzednich konferencji prawie nie ma obecności „woke” brandingowej opartej na komunikacji. Poza kilkoma sesjami warsztatowymi, jest to w dużej mierze nieobecne w hali wystawowej. Większość tego, co widzą, koncentruje się zamiast tego na jakości produkcji, narzędziach deweloperskich i nowej technologii czujników. Jeśli to się utrzyma przez cały tydzień, może to oznaczać, że rozmowa w branży wraca do budowania lepszej technologii, a nie skupiania się na komunikacji.