Szczerze mówiąc, rozumiem tych, którzy grają w prognozowanie pogody na Polymarket, przynajmniej nauki przyrodnicze można przewidzieć, a ci, którzy znają się na meteorologii, mają przewagę. Ci, którzy grają w liczbę tweetów Elona Muska, wydają mi się bardzo podobni do indyków przed Świętem Dziękczynienia. I do eunuchów słuchających łóżka cesarza. Wiem, że niektórzy wykorzystują dane historyczne tweetów Muska do obliczania prawdopodobieństwa, aby zarobić na niedoszacowanych cenach. Ale długoterminowe granie w to może w pewnym stopniu wpłynąć na zdrowie psychiczne.