Wojsko Tajwanu przyzwyczaiło się do codziennego zadania śledzenia chińskich samolotów wojskowych latających w pobliżu wyspy. Niektóre dni jest ich kilka. W inne dni znacznie więcej. Ale są niemal stałą obecnością. Dlatego, gdy samoloty nagle przestały przylatywać przez prawie dwa tygodnie, cisza była zarówno uderzająca, jak i głęboko zagadkowa.