Irańska matka, której dwoje dzieci zginęło w ataku na szkołę w Minab, opisała skutki, mówiąc: „Widziałam matki drapiące ziemię… ojcowie nie wiedzieli, co robić.” Powiedziała, że jej syn Sobhan był „bardzo miły, z oczami zawsze gotowymi do płaczu”, a po usłyszeniu o jego śmierci „czułam, jak wszystko zawaliło mi się na głowę.”