Coraz bardziej jestem przekonany, że czysty kapitalizm jako teoria jest równie nierealistyczny i nieosiągalny jak czysty komunizm - i to z bardzo podobnych powodów (oba poważnie niedoszacowują ludzkiej natury).
Mam szczere pytanie.
Dlaczego nikt już nie mówi o przyczynie śmierci? Szczególnie gdy umiera młoda osoba w niespodziewany sposób?
Kiedyś działo się to tylko w przypadku su*cydów (a nawet to wydawało mi się dziwne, ale przypisywałem to wstydowi, jaki odczuwają bliscy, gdy to się zdarza). Teraz to jakby norma i sprawia, że ludzie zakładają, że to su*cyd, gdy tak nie jest…
Jeśli ogłaszasz śmierć w internecie, to po to, aby poinformować ludzi, którzy znali tę osobę na tyle, by potrzebować świadomości/zamknięcia, ale nie na tyle, by przyjść na pogrzeb, więc dlaczego po prostu nie odpowiedzieć na największe pytanie?
Liczba MARRIED kobiet, które znam, które miały WIELE dzieci i których mężowie NADAL odmawiają poddania się wazektomii, to wydarzenie, które obawiam się, że może być radykalizujące.
Co masz na myśli, mówiąc, że pozwoliłeś swojej żonie przejść przez to wszystko i nadal nie chcesz zrobić 20-minutowego zabiegu, aby nie musiała wprowadzać potencjalnie szkodliwych substancji do swojego ciała?