W świecie z trylionami agentów korzystających z internetu i oprogramowania występują dość dzikie efekty uboczne. Jednym z bardzo dużych jest to, co się dzieje z agentami posiadającymi budżety i portfele. Istnieje wiele modeli biznesowych, które nigdy nie zadziałały w oparciu o internet oparty na ludziach, a które nagle zaczynają mieć sens ekonomiczny w internecie opartym na agentach. Pomyśl o wszystkich danych i badaniach zastrzeżonych, które obecnie znajdują się za paywallem, do których człowiek nigdy nie dotrze. Dane finansowe, badania medyczne i tak dalej. Większość ludzi nie zapisze się na subskrypcję za 100 lub 1000 dolarów za informacje, których potrzebują rzadko. Koszt jest zbyt wysoki. Podobnie, mikropłatności za te dane rzadko działały na dużą skalę, ponieważ wolumen był zbyt niski, aby miało to znaczenie. Jednak teraz agent może mieć budżet na konkretny zestaw badań, które prowadzi, i agent może zapłacić 0,1 lub 1 dolar za dostęp do nich w ramach przepływu pracy. A teraz te dane mogą być istotne w 1000 razy większej liczbie przypadków użycia niż wcześniej. Podobnie, istnieje wiele interfejsów API i narzędzi w sieci, za które nie ma sensu mieć subskrypcji, ale teraz agent może z nimi współdziałać w ramach konkretnej wymiany, a koszt może wynosić 0,01 lub 0,1 dolara za transakcję. Nagle mogą powstać i być monetyzowane nowe rodzaje oprogramowania, które wcześniej byłyby nieekonomiczne. Jakby nowa forma komercyjnego open source, w zasadzie. Oczywiście potrzebna jest ogromna infrastruktura i zgoda w całej branży na to - a odkrycie przez agenta będzie całkowicie nową klasą problemów związanych z wyszukiwaniem i odkrywaniem - ale jest tu wiele potencjalnie interesujących nowych scenariuszy.